KILKA SŁÓW O PŁACZU…

Płacz, podobnie jak śmiech,
może pojawić się dopiero,
kiedy poczujemy się bezpiecznie.
Trudno zacząć uwalniać emocje w chwili,
gdy człowiek czuje się w niebezpieczeństwie…

Nie można być jednocześnie w trybie walki
i w trybie odpuszczania.

Dlatego, jeśli nie możesz się rozpłakać,
choć tak bardzo byś chciał czy chciała,
sprawdź: o jakim zagrożeniu mowa?…

Przy kim nie chcesz pokazać łez?
Kto by Cię za to ocenił? I jak?
Przy kim musisz trzymać twarz? Gardę?…

Czyje przekonania o płakaniu dziedziczysz?
Kto nie mógł płakać w rodzinie i dlaczego?
Czy niesiesz to wspomnienie?…

Żeby móc się prawdziwie rozpłakać, trzeba czuć przyzwolenie zarówno z zewnątrz,
jak i ze środka.
Co Cię więc trzyma?
Ktoś inny czy Ty sam(a)?…

Czy płakać to okazać słabość?
Czy to oznaka czegoś złego?
To tylko dla dzieci?…

Płaczemy ze smutku.
Tak jak śmiejemy się z radości, krzyczymy ze złości,
płaczemy ze smutku.
Z żalu.
Z tęsknoty…

Płaczemy za stratą.
Za rozstaniem.
Za nieodwracalnym…

Za kim, za czym tęsknisz?
Za czym masz ochotę się rozpłakać?
Może nawet tak na dobre?
Może płakać i płakać przez kilka dni,
szlochać i zanosić się płaczem,
a potem leczyć strupy na powiekach…
Wyryczeć się za wszystkie czasy!
Za wszystkie straty!
Za cały ten ból i cierpienie!

O czym to jest?
Za kogo to czujesz?
Za siebie?
Za matkę?
Za ojca?…

Płacz może przyjść z pomocą dopiero wtedy,
gdy poczujesz się bezpiecznie.
Nie wcześniej.
Łzy tak, ale nie płacz…

Co możesz zrobić,
co musiałoby się stać,
byś mogła/mógł to poczuć?…

Szczery płacz przynosi ulgę.
Koi serce.
Leczy rany…

Nie bójmy się płakać.
Płakać jest dobrze.
Jest dobrze.

Jest dobrze…

Z Miłością i Światłem ❤️

Magda Wdowiak