Kim jesteś? Czyli o budowaniu tożsamości słów kilka

– Dzień dobry, mówi Wojtek od Hashimoto…
– Dzień dobry, tu Milenka, ta od nerwicy lękowej, pamięta Pani?
– Dzień dobry, tu Natalia od kropelek Bacha…
I brzmi to wszystko trochę jak w tym dowcipie zaraz po wejściu przepisów RODO, kiedy to pielęgniarka wychodzi na korytarz szpitala i głośno wykrzykuje:
– Dobrze, to skoro nie możemy wyczytywać Państwa nazwisk, to najpierw prosimy w kolejności panią z hemoroidami a potem pana z prostatą!
Tylko, że tam o – powiedzmy – tożsamości pacjenta zdecydowała osoba trzecia, a tutaj?…
Tak często się z tym spotykam, że postanowiłam to tu poruszyć.
JESTEŚ KIMŚ ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ TWOJA CHOROBA!
Nie identyfikuj się z nią tak do końca… nawet od początku!
Twoja choroba to nie Ty, a Ty to nie Twoja choroba.
Jeśli będziesz budować swoją tożsamość w oparciu o nazwy swoich dolegliwości, to kim się staniesz, gdy wyzdrowiejesz?!
Czy w ogóle będziesz mógł wyzdrowieć, gdy tym samym stracisz swoją tożsamość?
To autosabotaż…
JESTEŚ PEŁNIĄ.
NIE DZIEL SIEBIE NA KAWAŁKI ZDROWE I KAWAŁKI CHORE.
Twoja choroba ma zadanie Ci przypomnieć o czymś w Tobie, ale nią NIE jesteś.
Kim jestem? – to największe pytanie życia, jakie mamy przed sobą.
Łatwiej nam zdefiniować kim się nie jest, niż kim się jest.
Dlatego, gdy odrzucisz swoją definicję osoby chorej (na coś), prędzej dostaniesz się do swojego Centrum i dostrzeżesz kim jesteś.
JESTEŚ PIĘKNĄ WIBRACJĄ.
I Twoje Imię przywołuje Twoje wibracje.
Bądź właśnie tym.
Niczym więcej nie musisz być.
Bądź Wojtkiem, bądź Milenką, bądź Natalią…
Bądź SOBĄ.
Z Miłością i Światłem ❤
Magda Wdowiak